Social media i dystrybucja

Sprzedający to twój klient, i my o tym wiemy

Dla kupujących twój film z oferty buduje nastrój, który sprawia, że chcą przyjechać obejrzeć. Ale patrzy jeszcze ktoś: kolejny sprzedający, który widzi, jak prezentujesz cudzy dom.

Sprzedający to twój klient, i my o tym wiemy

Kto naprawdę ogląda twój film

Prawdziwą publicznością twojego filmu z oferty jest właściciel, który wkrótce będzie sprzedawał i już teraz patrzy, jak wprowadzasz na rynek cudzy dom.

W 2012 roku Felix Baumgartner skoczył ze stratosfery, a transmisję oglądało na żywo 8 milionów osób jednocześnie na YouTube, rekord. Nikomu z tych 8 milionów nie wciśnięto puszki do ręki: tego dnia Red Bull nie sprzedał napoju, tylko markę. Twój film z oferty działa tak samo. Dla kupującego buduje nastrój, który zamienia ogłoszenie w wizytę. Ale patrzy jeszcze ktoś, i ten decyduje o czymś większym: kolejny sprzedający, który po twoim profilu poznaje, czy to ty będziesz prezentować jego dom.

Kupujący szukają celowo (portal, filtry, budżet), a twój film daje im ochotę, żeby przyjechać. Sprzedający tymczasem miesiącami obserwują pośredników w swojej okolicy, zanim zadzwonią do jednego, i każdy film, który publikujesz, jest dla nich próbką tego, co dostanie ich dom. Nieruchomość, która "sprzedaje się sama", nie jest więc powodem, by odpuścić film: ten film sprzedaje nie tylko nieruchomość, sprzedaje też ciebie. Jak cicho przebiega ta strata, przeczytasz w Agencja z sąsiedztwa przejmuje Twoje oferty, a Ty tego nie zauważasz.

Czarno-biała ilustracja: mężczyzna przewija na telefonie filmy pośredników, a w jego otwartych myślach, wśród codziennych spraw, wyróżnia się jedna postać: pośredniczka z kluczem i domem, top of mind.
Wśród zakupów, kalendarza i kluczy zostaje jeden pośrednik: ten, którego filmy widzi co tydzień.

Dla kupujących twój film buduje nastrój i ochotę; dla sprzedających ten sam film jest twoim stałym zgłoszeniem do kolejnego zlecenia.

Co to zmienia w twoim podejściu

Kto publikuje dla sprzedających, nic nie zyska na jednym spektakularnym filmie na kwartał; potrzebuje profilu, który jest na miejscu co tydzień, dla każdej nieruchomości, w tej samej jakości.

To stawia trzy wymagania naraz, i właśnie pod nie zbudowano Nanopixo.

  • Stała jakość: każdy film wychodzi z tego samego przetestowanego pipeline'u, twój profil nigdy nie pokazuje słabego dnia.
  • Pełne odciążenie: żadnego montażu, żadnego majsterkowania, żadnego narzędzia, które dokłada pracy. Kilka kliknięć od adresu twojej oferty albo od zdjęć, zapisane preferencje, dzięki którym każdy kolejny film idzie jeszcze szybciej, a publikowanie i planowanie na wszystkich kanałach w pełni automatycznie: ty zatwierdzasz, reszta dzieje się sama.
  • Cena dla każdej nieruchomości: filmy od ~10 euro, a posty ze zdjęciami są całkowicie darmowe: zescrapuj nieruchomość, dodaj do Moich nieruchomości, opublikuj, 0 euro. Dzięki temu bez wysiłku utrzymasz w profilu mieszankę zdjęć i filmów.

Są narzędzia, które machają cięższymi specyfikacjami technicznymi. W porządku. Ale na ekranie telefonu widz nic z tego nie widzi, bo feed nagradza tempo i regularność. I szczerze: nie szukasz nowego narzędzia, które dokłada pracy, chcesz zostać odciążony. Stała jakość, prawdziwe odciążenie, uczciwa cena: do tego połączenia nikt się nie zbliża. Pośrednicy, którzy z tego korzystają, od razu czują to jako mocny skok w zasięgach. Szkocki pośrednik powiedział nam kilka tygodni temu dosłownie: "nasza konkurencja w naszej wsi nie rozumie, jak udaje nam się zrobić tyle dobrych filmów w tak krótkim czasie."

A tempo u nas się trzyma: doszły głosy norweskie, szwedzkie i włoskie, co daje 11 języków renderowania, wkrótce potem dojdą kolejne, a na deser: po ponad siedmiu krajach europejskich Nanopixo wystartowało w tym tygodniu w USA. Jak to wygląda dla twojego biura, przeczytasz na Nanopixo dla pośredników nieruchomości.

Sprzedających przekonasz spójnym profilem; tylko Nanopixo łączy w tym celu stałą jakość, pełne odciążenie i cenę, którą udźwignie każda nieruchomość.

Podsumowanie

Tamtego dnia w 2012 roku Red Bull sprzedał nie puszki, lecz markę, a twoje filmy robią to samo: sprzedają nieruchomość i twoje biuro. Rób je więc także dla publiczności, która patrzy po cichu: dla przyszłego sprzedającego.

Nanopixo sprawia, że da się to utrzymać: filmy, karuzele zdjęć i swobodne posty, publikowane automatycznie na 6 kanałach, w 11 językach, sterowane z twojego czatu.

Jeszcze jedno, bo to nas charakteryzuje: obsługa. Budujemy cały przepływ tak, żeby AI odciążyło cię całkowicie. Ale jeśli mimo wszystko gdzieś utkniesz, dziś po prostu masz na linii jednego z trzech założycieli. Tak utrzymujemy osobisty kontakt z setkami klientów w całej Europie. Nasza obsługa i jakość tego, co dostarczamy, są poza dyskusją; za tym stoimy.

Przetestuj to kilka razy: pierwsze wideo jest darmowe, a darmowy plan daje ci 20 postów miesięcznie bez karty; plany znajdziesz na stronie cennika.

Najczęściej zadawane pytania

Moje nieruchomości sprzedają się bez problemu. Po co w ogóle filmy?
Bo film pracuje podwójnie: daje kupującym ochotę, żeby przyjechać, i pokazuje sprzedającemu kolejnej nieruchomości, co potrafisz. Szybko sprzedana nieruchomość z mocnym filmem to twój najlepszy dowód.
Ile kosztuje przetestowanie Nanopixo?
Pierwszy test jest całkowicie darmowy: posty ze zdjęciami kosztują 0 euro, a darmowy plan daje ci 20 postów miesięcznie bez karty. Dalsze testy z filmem to kilka euro, ułamek kwot, którymi operuje rynek nieruchomości.
Thibault De Buck
O autorze
Thibault De Buck
Co-founder & Head of Marketing

Thibault leads marketing and go-to-market at Nanopixo. With 20+ years in real-estate marketing, he writes about social media, ROI, audiences and where the industry is heading.

Zacznij z Nanopixo za darmo, na zawsze, bez żadnych zobowiązań!

20 postów miesięcznie, bez podawania karty, dla zweryfikowanych specjalistów z branży nieruchomości. Załóż konto w minutę.

Wypróbuj za darmo